- Płeć: mężczyzna
Data urodznia: 1989-06-05
Województwo: mazowieckie
Miejscowość: Warszawa/Łomianki
Nie byłem u Martyny czego bardzo żałuję bo musiałem pojechać do karwi 
No wieć mam nadzieję że uda się kiedyś to nadrobić...
Podróż do Karwi była dość szybka w pewnym sensie, o 4 nad ranem wyjazd z Łomianek, w Karwi byliśmy przed 10 rano. Spakowaliśmy rzeczy na działce i po 12 sie zawineliśmy po czym jeszcze szybkie odwiedziny na plaż, podjechaliśmy jeszcze do Muminków do Pucka i o 14 juz wracaliśmy. W łomiankach byliśmy pare minut przed 19, zjebani, zmęczeni po zrobieniu 926km w ok 15h.
zawsze muszą mi jakoś spieprzyć plany 
Miało być kino "Alicja w Krainie Czarów" ale i mi i jej srednio sie chciało iść do kina wiec co robić. Jako plan uznaliśmy starówka, potem miała być kanjpa ale po co? Wiec w koncu: Wino kolacja przy swiecach bez swiec i jedzenia podzamcze kilka godzin przegadanych. Wycieczka po drugą butelke wina i znowu na podzamcze
Później długi spacer odprowadzenie do domu. Było bosko 
Przystanek czas znaleść powrót do domu jest godz. 23.40 wszystkie autobusy pojechały najbliższy nocny o 24.30. Co zrobić iść z buta? czekać? 20zł w portwelu. Pomysł co robi mój NightRider czyli Patryk, więc dzwonie składa sie dobrze jest na bemowie za 20zl transport do domu 
Stoimy na dolnej koło domu. Patryk dostaje esa: Siema podaj mi nr do Cichego. Kumpel z gimnazjum wyszedł sie przejść z dziewczyną i stoi u mnie pod domem z pomysłem moze zadzwonimy do Cichego ale nie ma numeru. Jaki ten świat mały ja 30metrów dalej stoje pale gadam z Patrykiem, przyszli znajomi pogadaliśmy. po 30min Jasiek przyjechał samochodem, ulice puste na liczniku godzina 01,30, kolejny pomysł co jest szybsze zakute Volvo 850 Patryka czy zaturbione Audi A6 z blow off'em Jaśka. Wyjazd na trase, zielone światło i Patryczek dostał po dupie. Takim o to sposobem wieczór uważam za udany. Teraz byle by do poniedziałku i do następnego spotkania z M.
Tego nie wiadomo, ale wiadomo ze brak problemów i brak stresu może temu zaradzić. Czas wziąć sie za robote narazie taką jaką jest od ojca z drukarni. Trzeba zdobyć kase na kilka wyjazdów. Szkoła jak narazie ok wiec nie ma sie czym martwić jeśli o to chodzi. Nuda? Czym jest nuda? Pierwszym krokiem do końca abstynencji.To co było juz nie wróci, nie trzeba patrzeć w tył lecz w przód. Nie wiesz tego co Cię czeka za rok czy dwa nie przewidzisz tego, ale możesz wiedzieć co bedzie za dzień lub dwa. Nie sztuką jest urodzić sie przeżyć życie i umrzeć sztuką jest zostawić po sobie ślad. Żyj tak, żebyś po latach mógł powiedzieć - przynajmniej się nie nudziłem. Czas zmienić to życie. Najpierw czas sprawdzić kto przyjacielem a kto kurwą tylko jest i komu można zaufać... A co dalej? Życie pokaże..
Znowu to samo. Znowu godzina 4.30 rano a ja nie moge zasnąć.
Próbuje na siłe zamykam oczy i nic, nic sie nie da zrobić. I powiedzcie mi czego to jest wina
?
Pisemny polski zaliczony. w środe czeka mnie jeszcze część ustna...
Siedze i słucam "Kings of Leon - Use Somebody" i mi się wszysto przypomniało. Karwia, Magda, Marta i Ciszka. Wszystkie wspulne imprezy, wypady na plaże, wycieczka na Hel, krótka podróż z Magdą nad jezioro. Zatęskniłem za nimi. Chce juz zobaczyć ich wszystkich razem

W piątek o godzinie 10.50 wsiadłem w pocią do Wejherowa. Miałem tam być o godzinie 16.59 niestety było opóźnienie i byłem tam o 17.40. Kompletnie zjebany dotarłem na miejsce ale cieszyłem sie jak dziecko że znowu tam jestem 
O 18.30 mieliśmy PKS do Krokowej. Poszliśmy wieć w poszukiwaniu J&B którego niestety nie znaleźliśmy. Wiec wybraliśmy drugą opcje i kupiliśmy 0.7l Wyborowej. Pierwsza noc przechlana.
Wstaliśmy w sobote koło 10.30, o 13 przyjechała do Krokowej Alicja z Defektu. Do godziny 16.30 siedzieliśmy u Ciszki w dom. Później ja z Alicja pojehałem do karwi a Ciszka pojechał do babci poprzenosić obornik 
Po 18 spotkaliśmy sie wszyscy znowu u Ciszki, gdzie dokupiliśmy 0.7l i 0.5l wyborowej i poszliśmy pić w cztery osoby, i z tego co pamietam to o 21.00 juz spaliśmy bo nic nie pamietam do niedzieli do 8.00 jak wstaliśmy zeby odwieść mnie na pociag.
Dziś o 10.50 mam pociąg do Karwi, przedemną troszke ponag 6godz podróży. O godz 16.59 planowo powiniennem być w Wejherowie, tam odbiera mnie Ciszka i idziemy szukać J&B bo jak mozna być w Karwi i nie napić sie J&B. O 18.30 pks do Krokowej gdzie zaczybamy impreze 
W Sobote jedziemy do Karwi zobaczyć jak tam plaża jak sie bar trzyma i powspominać chore akcje sezonu 09 
A jak przystało na Karwie wieczorem znowu pijemy, niestety w niedziele o 11.33 pociąg powrotny do warszawy. Ale sadze ze sie zdążymy wyszaleć 
Do zobaczenia po porwrocie 



D


